Transseksualizm Dziecięcy. Pomyłka Boga?

Transseksualista nie akceptuje własnego ciała, pragnie stać się osobą płci przeciwnej (łac. transire – przechodzenie).

Zosia jest koleżanką mojej córki z przedszkola, razem są w jednej grupie od 2 lat. Zosia, od kiedy ją pamiętam, była trochę inna od większości dzieci. Pamiętam ją jako jedyną płaczącą na występach, długo wczepioną w mamę w szatni, bawiącą się gdzieś tam na uboczu zamiast z dziećmi z grupy. Nigdy też nie była typową „księżniczką”, co często charakteryzuje dziewczynki w jej wieku. Pamiętam też sytuację, gdy obserowałam dzieci z tej grupy i nagle mój wzrok zatrzymał się na Zosi, a w myślach próbowalam dojść co mi tu nie gra i pomyślałam: kurcze ta Zośka to jak chłopak wygląda!

Moja córka zawsze mówiła o niej „mała Zosia”. Z mamą Zosi trochę znamy się prywatnie, stąd wiem że od dawna już myślała o zdiagnozowaniu małej, bo wiele zachowań dziecka ją niepokoiło. Miała też skomplikowaną sytuację osobistą, bo wychowywuje dzieci sama (Zosia ma jeszcze starszą siostrę). Tata dziewczynek zniknął z ich życia zanim Zosia pojawiła się na świecie. Do tego Mama nie ma też już własnych rodziców, którzy mogliby ją wesprzeć. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy macie jechać do porodu i nie macie z kim zostawić starszaka? Wracacie ze szpitala do domu z noworodkiem, po cesarce, i macie do ogarnięcia dwoje dzieci zupełnie w pojedynkę?

No więc zaczyna się diagnozowanie Zosi. Najpierw pod kątem Aspergera, autyzmu, a może ADHD? Mama chodzi z dzieckiem po różnych specjalistach, w większości prywatnie, bo na wizyty w ramach NFZ czekać trzeba długo, a problemy z zachowaniem Zosi się napiętrzają. Jest rok 2018, a dostaje termin konsulatcji na 2021. Mała np. podczas podróży pociągiem krzyczy całą drogę. Zawsze źle znosiła hałas. Jest nerwowa, nie chce chodzić do przedszkola i absolutnie nie chce rozstawać się z matką. Mama pracuje, ale ciągle się spóźnia bo ciężko jej wyjść z domu z Zosią, a potem nakłonić dziecko do rozstania w przedszkolu. Zauważam z czasem coraz bardziej chłopięcy wygląd i zachowania Zosi. Kiedyś np. w przedszkolnej szatni Zosia spacerowała z zygzakiem McQeenem w ręce, którego uwielbia mój synek, innym razem miała czapkę ze Spidermanem… Wydało mi się to dziwne, tym bardziej że ma starszą siostrę i zapewne po niej dziedziczy ciuchy czy zabawki. Sama mam dwie córki i wiem jak to jest z siostrami: Kraina Lodu, itd., sisters forever…

Wykluczają Aspergera, ADHD. Może autyzm? Tak, okazuje się, że ma zaburzenia z tego spektrum, muszą to jednak dalej diagnozować. Pewnego dnia Mama Zosi mówi mi, co podejrzewa jeden z odwiedzanych przez nie specjalistów: transseksualizm dziecięcy. Co?! No tak, transseksualizm. Wiecie, takie zaburzenia identyfikacji płciowej. Mówiąc prościej: osoby transseksualne czują, że przynależą do innej płci niż ich biologiczna. No jasne, jest takie coś, przecież wiem. No ale u dziecka? U 4-letniego dziecka?! Jak to?! Czy małe dziecko ma w ogóle świadomość swojej płci? No ma, nawet sporą. Specjaliści uświadamiają Mamę, że jak najbardziej jest to możliwe u dzieci i właśnie w tym wieku może sie to „ujawnić”. Jeśli nie w wieku wczesnodziecięcym, to następnym okresem ujawniania się tych zaburzeń jest wiek dojrzewania albo ewentualnie po 35 r.ż. Okazuje się, że to takie trochę szczęście w nieszczęściu, że wyszło to teraz – jest sporo czasu na diagnostykę, obserwację, ewentualne decyzje co dalej.

Jako kochająca Matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale co dalej w tej sytuacji? Poszukuje informacji na temat transsekssualizmu dziecięcego, jest tym przerażona i zdruzgotana. Mi nadal trudno uwierzyć, że dzieją się u nich takie rzeczy.

Szybko jednak układa jej się w głowie, że w zasadzie od dawna Zosia była bardziej chłopięca niż dziewczęca: nigdy nie lubiła ubierać się w sukienki, stroić, bawić lalkami, nigdy nie była księżniczką i nie lubiła różu. Jej ulubiony kolor to zielony. Gdy mogła wybrać sama ciuchy, stawiała na spodnie. Chciała żeby Mama kupiła jej czapkę ze Spidermanem, a zapytana co chiałaby dostać, wybierała typowo chłopięce zabawki. Nie chciała też długich włosów, nie cierpiała spinek. Mama przypomniała sobie, jak mała Zosia upierała się, że chce sikać na stojąco. Od jakiegoś czasu dziecko „ubzdurało” sobie, że tak naprawdę ona nie jest Zosią tylko Bartkiem i tak mają ją wszyscy nazywać. Mama z siostrą z czasem zaczęły spełniać tę prośbę, bo wyraźnie poprawiało jej to nastrój. Zosia nie chciała chodzić do przedszkola, bo Panie nie chciały jej nazywać Bartkiem, musiała być tam dziewczynką, a przecież ona jest chłopcem!

Chwilowa fanaberia czy poważne zaburzenie?

Analizując te kilka lat życia Zosi, wydaje się że jednak nie jest to kaprys dziecka. Że oznaki nie akceptacji swojej płci były od dawna, wszystko kumulowało się i ok. 4 roku życia wybuchło. Ta nerwowość dziecka, irytacja, marudność były najprawdopodobniej spowodowane niezrozumieniem przez otoczenie, że dziecko nie jest dziewczynką i zmuszaniem jej do odgrywania nie swojej roli.

Co powinna w takiej sytuacji zrobić mama dziecka?

Specjaliści pouczyli Mamę, że najlepsze co może zrobić to zaakceptować dziecko takim jakie jest. Zaakcpetować jego wybór i podążać za nim. Kochać je i wspierać, a będzie wtedy szczęśliwe. I tak czeka je trudne życie. Jeśli będzie próbowała zmieniać je na siłę, nic tym nie zyska oprócz swojej frustracji i narastającej złości Bartka, która w późniejszych latach może zaowocować u niego np. depresją.

„Co zrobiłam nie tak?”

Każda mama w tej sytuacji zadałaby sobie to pytanie. Profesor pociesza, że nie może mieć do siebie żalu i myśleć w ten sposób: „to ukształtowało się już na etapie życia płodowego i nikt nie miał na to wpływu”.

Wyczytałam, że tak naprawdę nadal nie ustalono wyczerpującego wyjaśnienia, skąd bierze się transseksualizm (patrz: źródła poniżej). Nie odnaleziono żadnych jego uwarunkowań genetycznych. Niektóre badania wykazują drobne różnice w budowie układu nerwowego u osób, u których on występuje. Często wyjaśnienia transseksualizmu szuka się w czynnikach psychologicznych, w środowisku i wychowaniu, ale nie ma badań, które jednoznacznie to potwierdzają.

„A może jej się odmieni?”

Profesor nie radzi Mamie na to liczyć. Tożsamość seksualna kształtuje się bardzo wcześnie, a transseksualne dzieci świadomie odrzucają rolę, w której są wychowywane, w którymś momencie między 2-3 rokiem ich życia a dojrzewaniem. W przypadku osób transseksualnych ich ciała funkcjonują zupełnie prawidłowo – można powiedzieć, że w pewnym sensie to ich mózg dostał inną płeć. To nie jest kwestia terapii czy leków. To nie jest choroba, którą można leczyć. Kiedyś wzięliby pasa i wybili gówniarzowi głupstwa z głowy, a dorosłą transseksualną osobę uznano by za chorą psychicznie i odesłano do zakładu zamkniętego. No ale to nie te czasy. Kiedyś upośledzonych czy starych spychało się ze skały…

Oczywiście jest to możliwe, że dziecko jednak zmieni zdanie, bo zdarzają się przejściowe zaburzenia identyfikacji płciowej, które mijają po kilku latach (patrz: źrodła poniżej). Zazwyczaj dzieje się tak gdy mają podłoże psychologiczne, nie biologiczne. Jednak właśnie dlatego potrzebna jest szeroka diagnostyka dziecka i długoterminowa obserwacja, a lekarze do każdego przypadku podchodzą niezwykle ostrożnie.

Mama przeżywa ale wie, że dla dzieci musi być silna. Kocha Zosię, więc akceptuje to co się dzieje i podąża za dzieckiem. Zwraca się do dziecka Bartuś, synku. Zmienia dziecku garderobę na chłopięcą, fryzurę, kupuje wybrane przez dziecko zabawki. Bartek się wycisza, uspokaja, jest zadowolony.

My też zaczynamy nazywać Zosię Bartkiem, na początku z trudem przechodzi mi to przez gardło, ale widząc naturalną reakcję dziecka i jej typowo chłopięce zachowanie, przyzwyczajam się. Dzieci pytają, dlaczego tak nazywamy małą Zosię i dlaczego wygląda jak chłopak? Śmieją się za każdym razem gdy słyszą „Bartek”, przy czym jest to naturalny, niewinny śmiech dziecięcy, nie mający nic wspólnego z wyśmiewaniem. Tłumaczę im na spokojnie, że tak się czasem dzieje – Zosia ma ciałko dziewczynki, ale w główce jest chłopcem, myśli jak chłopiec i chce by tak się do niej zwracano. Nastawiona na trudną rozmowę, słyszę od 3 moich dzieci zwykłe: „Aha. Okey.”

Tylko z przedszkolem nadal jest stres, bo tam Bartek wciąż musi być dziewczynką. Nie chce chodzić do przedszkola i codziennie rano jest problem. Przy czym nie chodzi o inne dzieci, bo one zmiany Zosi w Bartka przyjmują dość naturalnie. Panie zaś nie bardzo wiedzą jak zachować się w tej nowej dla nich sytuacji i nie chcą zaakceptować prośby Matki o zwracanie się do dziecka innym imieniem i traktowanie jej jak chłopca. Dla dwóch stron jest to trudna sytuacja.

Przez ww. problemy (diagnostyka dziecka, ciągłe spóźnianie się czy zwalnianie) Mama traci pracę.

Co dalej będzie z tą trójką? Niewiadomo. Czas pokaże…

Takie Rodziny, jak ta Zosi, potrzebują dużo wsparcia. Przede wszystkim zrozumienia otoczenia i wsparcia psychicznego, jednak nie tylko. Często niezbędne jest też wsparcie finansowe, bo dziecko potrzebuje szerokiej diagnostyki. W ramach NFZ niewiele można zrobić. Takie sprawy są też zawsze kontrowersyjne, wielu ludziom nie mieści się to w głowie. Wielu ludzi uważa, że to tylko fanaberia dziecka, a w przypadku Zosi – niepotrzebnie wspierana przez matkę.

A jeśli nie? A jeśli Ty byłbyś na miejscu tej Mamy? Co byś zrobił?

Czy Zosia może być Bartkiem?

Żeby Zosia mogła w końcu być Bartkiem musiałaby przejść dwie korekty: prawną i chirurgiczną. Wcześniej musiałaby przejść liczne badania psychologiczne, seksuologiczne, psychiatryczne oraz terapię hormonalną (opis procesu zmiany/korekty płci opracowałam posiłkując się niżej wskazanymi źródłami).

Sprawa zmiany danych osobowych musiałaby przejść przez sąd. Nazywa się to prawną korektą płci u dziecka i nie jest to proste. Potrzebna jest wieloletnia diagnostyka, przy czym w Polsce jest mało specjalistów w tej dziedzinie, a wielu obawia się wystawić jednoznaczne diagnozy. Boją się pomyłki, a sprawa jest bardzo delikatna. Potrzeba wielu opinii i obserwacji dziecka, aby było pewne, że dziewczynka jest chłopcem.

Zresztą prawnie na ten moment w Polsce nie jest to nawet możliwe (dopiero po ukończeniu 18 r.ż.). W Europie tylko sześć państw nie ogranicza dostępu do legalnej korekty płci u dzieci: Malta, Austria, Niemcy, Chorwacja, Szwajcaria i Mołdawia. Natomiast w Irlandii, Holandii i Norwegii jest to możliwe, jednak od pewnego wieku dziecka. Norwegia dołączyła do niewielkiego grona krajów, które pozwalają dzieciom na prawne uzgodnienie płci w 2016 r. i jest to tam możliwe od 6 roku życia dziecka.

Co dałaby korekta prawna?

Gdyby był wyrok sądu, dziecko dostałoby dokumenty na inne dane i wtedy można zapisać je do przedszkola czy szkoły jako Bartka. Oficjalnie mogłoby funkcjonować jako chłopiec o imieniu Bartek i wszycy mieli by obowiązek tak je traktować. Być może najlepszą opcją dla dziecka i jego rodziny byłoby w takiej sytuacji zaczęcie wszystkiego od nowa – znalezienie nowej placówki, w której Zosia dla wszystkich od początku będzie Bartkiem.

Problemy mogą pojawić się jednak w dalszym życiu.

Dziecko będzie coraz większe i rozumniejsze. Zrozumie swoją inność, lecz czy łatwo ją zaakceptuje? Jeśli dostanie dużo miłości i akceptacji od najbliższych, to pewnie będzie już połowa sukcesu.

Będzie chodzić do szkoły – z jakiej toalety ma korzystać? Jak ćwiczyć na wf-ie? Jak zareaguje na to jego otoczenie jeśli „wyda się” że chłopiec jednak jest dziewczynką? Moze przecież być narażone na dyskryminację, wyśmiewanie czy przemoc.

Najgorszy moment to wiek dojrzewania. Żaden chłopak nie chce, żeby zaokrągliły mu się biodra i wyrosły piersi. Marzy o brodzie. Ale przecież nigdy nie będzie jej miał, bo przecież biologicznie jego ciało jest kobiece. Tylko mózg tego jakoś nie pojmuje…

Otóż jest jeden sposób, aby to zmienić: przyjmowanie blokerów dojrzewania a potem hormonów. Powinno się zacząć możliwie wcześnie, zanim rozpocznie się dojrzewanie, bo gdy dziecko zacznie dojrzewać i jego ciało zacznie się już zmieniać, ewentualna operacyjna zmiana płci w przyszłości będzie bardziej skomplikowna. Jest to bardzo istotne, bo w okresie dojrzewania dokonuje się w organizmie wiele zmian związanych z cechami płciowymi, a blokery mają za zadanie opóźnić ten proces. Dziewczynka powinna przyjmować blokery, dzięki którym nie wyrosną jej piersi, zahamuje się miesiączkę, a biodra się nie zaokrąglą. Jeśli nadal dziecko będzie pewne, że chce płeć zmienić, może następnie rozpocząć kurację hormonalną, dzięki której jej ciało zacznie upodabniać się do męskiego.

Zosia powinna więc przyjmować męskie hormony (testosteron). Dziewczynki zaczynają wytwarzać estrogen już w wieku 8-9 lat, więc idealnie by było gdyby już ok. tego wieku można było podawać leki w małych dawkach i w ten sposób „oszukać” naturę. Pod wpływem męskiego hormonu głos się obniża, pojawi się zarost i owłosienie na klatce piersiowej. Takie leczenie dałoby dziecku czas, by podjąć decyzję o ewentualnej operacji zmiany płci w przyszłości. Jednak lekarze często sprzeciwiają się rozpoczynaniu kuracji hormonalnej wcześniej niż po ukończeniu 16 roku życia przez dziecko (w Polsce w praktyce takie leczenie podejmowane jest ok. 17 r.ż.). Przejście przez dojrzewanie w ramach niechcianej płci będzie więc w takiej sytuacji dla nastolatki ogromną traumą.

A co z siusiakiem, ktorego – jakby nie było u biologicznej dziewczynki – brak?

Penis oczywiście dzięki hormonom nie wyrośnie, jednak jest możliwe aby się pojawił dzięki operacji chirurgicznej korekty płci, podczas której zostałby on uformowany (jak i moszna), a usunięto by macicę, jajowody, jajniki, no i piersi. Biologiczna kobieta, może więc stać się fizycznie mężczyzną, przy czym ten mężczyzna będzie bezpłodny (tak samo dzieje się przy operacji zmiany płci z męskiej na żeńską). Takie operacje są bardzo kosztowne, jednak pomagają osobom transseksualnym żyć pełnią życia, w zgodzie ciała i ducha, czerpiąc również satysfakcję z życia seksualnego (nie są w Polsce refundowane w ramach NFZ).

Jako ciekawostkę podam, że pierwsza udokumentowana operacyjna zmiana płci miała miejsce w Niemczech w 1930 r. – przeprowadzono ją u Lili Elbe, która urodziła się w Danii jako mężczyzna Einar Wegener. Zabieg ten upowszechnił się w latach 50-ych XX w. w Danii. Pierwszym naukowo opisanym i nagłośnionym na skalę światową przypadkiem była sprawa Christine Jorgensen (1953 r.), Amerykanki duńskiego pochodzenia, która przed zmianą płci była żołnierzem. W Polsce zaś zabiegi korekcji narządów płciowych mają miejsce od 1963 r.

Prawo jednak i tutaj nie jest łaskawe dla transseksualnych osób, bo nie pozwala na ingerencję chirurgiczną u osób małoletnich, czyli tych które nie skończyły 18 lat. Tak jest w Polsce i w większości państw na świecie.

Czy Zosia może być Bartkiem?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie, tak samo jak trudno odpowiedzieć Mamie Zosi/Bartka na pytanie czy ma córkę czy syna. Jeśli zaburzenie nie okaże się jednak w tym przypadku przejściowe, czeka ją długa i skomplikowna droga do tego, aby naprawdę zostać Bartkiem.

Wiele osób niedowierza że transseksualizm dziecięcy istnieje, bo przecież każdy maluch czasami bawi się w osobę przeciwnej płci: chłopiec sięgnie po lalki, dziewczynka po samochody. I po co to roztrząsać. Zaburzenia tożsamości płciowej to jednak coś znacznie głębszego. Dotknięta nim dziewczynka będzie zawsze chciała ubierać się w spodnie, mieć krótkie włosy i bawić się samochodami. Będzie domagała się zmiany imienia na męskie nie twierdząc że chce być chłopcem, a że nim JEST.

Wyczytałam, że gdy zaczęto badać osoby dotknięte transseskualizmem, okazało się, że w zdecydowanej większosći przypadków objawiał się on już w bardzo wczesnym dzieciństwie (źródła poniżej). Jeśli rodzice i najbliższe otoczenia zignorują dziecko, doprowadzi to do innych zaburzeń i cierpienia psychicznego. Dziecko szybko stanie się bardzo nieszczęśliwe. Najprawdopodobniej rozwinie się u niego depresja, wyobcowanie, mogą pojawić się myśli samobójcze.

Transseksualizm, przez niektórych nazywany „pomyłką Boga” zdarza się raz na ok. 30 tys. urodzeń (dane ze strony fundacji Trans-Fuzja). Jeśli prawdą jest, że zaburzenie identyfikacji płciowej (niezgodność płci biologicznej z psychiczą) pojawia się już na etapie życia płodowego, oznacza to że może to przydarzyć się każdemu z nas. Każdy z nas kocha swoje dzieci i chce dla nich jak najlepiej. Nikt nie chciałby mieć transseskualnego dziecka, gdyby miał wybór.

Dlatego nie oceniajmy tak łatwo – z tym nie mamy problemów. Trudniej nam akceptować inność.

Do przemyślenia: Jesteś rodzicem? Co byś zrobił gdybyś miał transseksualne dziecko?

 

Źródła:

https://portal.abczdrowie.pl/transseksualizm

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zmiana-plci-w-polsce-dr-dulko-6-letnie-dziewczynki-chca-byc-chlopcami/bj91c

https://www.youtube.com/watch?v=bhSOt5Gq9BY

http://www.medonet.pl/zdrowie,transseksualista—opis–portale-dla-transseksualistow–leczenie,artykul,1729172.html

http://www.medonet.pl/zdrowie,transseksualizm—przyczyny–operacja-zmiany-plci,artykul,1728880.html

http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_6_2009/Urban%20s719_Psychiatria%20Polska%206_2009.pdf

http://www.kancelariasmyczek.pl/zmiana-plci-w-polskim-prawie/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacje_korekty_p%C5%82ci

file:///C:/Documents%20and%20Settings/B/My%20Documents/Downloads/09_Kmieciak.pdf

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lili_Elbe

https://www.poradnikzdrowie.pl/komentarze/operacja-zmiany-plci-kuracja-hormonalna-i-operacja-chirurgiczna-aa-qcpQ-bcWt-EQBP.html

https://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/zmiana-plci-co-robic-kiedy-nasze-dziecko-nie-akceptuje-swojej-plci/1cwdewb

https://kobieta.onet.pl/dziecko/zmiana-plci-u-dziecka-chlopiec-w-norwegii-zostal-dziewczynka/hxcyf8

https://kobieta.onet.pl/dziecko/transseksualne-dzieci/kl5jm

https://www.familie.pl/artykul/Transseksualizm-dzieci-co-dzis-o-nim-wiemy,12710,1.html

http://transfuzja.org/pl/artykuly/kompendium_wiedzy_ts_mk/postepowanie_wobec_transseksualnych_dzieci_typu_mk.htm

http://transfuzja.org/pl/artykuly/publikacje/ale_po_co_ty_sobie_to_robisz.htm

http://silniwchorobie.pl/259/zycie-w-nieswoim-ciele-dzieci-transseksualne

https://zdrowie.tvn.pl/a/transseksualizm-na-czym-polega-i-jak-go-leczyc

https://www.newsweek.pl/polska/transplciowe-dzieci-w-polskich-szkolach-raport-trans-fuzji/9szlw65

 

Zdjęcie: cocoparisienne z Pixabay

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s